Witam Cię serdecznie!

Jak mijają Ci przygotowania do świąt? Być może zastanawiasz się nad tym, jak cieszyć się świątecznymi smakołykami i jednocześnie nie uzyskać nadprogramowych kilogramów? Nie oszukujmy się – jedzenie jest jedną z największych przyjemności w życiu. Nie wyobrażam sobie świąt wielkanocnych bez kawałka sernika mojej Babci.

Na szczęście można cieszyć się świętami, nie oddalając się znacznie od zaplanowanych celów dietetycznych. Jak to zrobić? Wskazówki opisałam poniżej. Zapraszam Cię serdecznie do lektury:

👉 Przede wszystkim – ciesz się tymi wyjątkowymi chwilami, odpoczywaj i ładuj baterie. Nie skupiaj się wyłącznie na jedzeniu – korzystaj z czasu z rodziną, atmosfery, zrelaksuj się. Święta to masa pozytywnej energii, która może okazać się potężną dawką wsparcia i motywacji do dalszych działań.

👉 Często w wspominam, że „wszystko jest dla ludzi” i liczy się to, co robimy przez większość czasu. Nie jestem zwolenniczką postawy całkowitego odmawiania sobie przyjemności, ścisłych zakazów i skrajności. Działa to zupełnie odwrotnie (zakaz = pojawiający się opór). Kieruj się zatem umiarem i rozsądkiem, a wszystko pójdzie po Twojej myśli.

👉 Unikaj czarno-białych schematów myślenia, jeśli wiesz, że trudno będzie Ci się oprzeć w obliczu pokus. Nie mówimy tu oczywiście o całodziennym objadaniu się, ale zapewniam Cię z pełnym przekonaniem – gdy na codzień dbasz o swoje odżywianie – nic się nie stanie, gdy zjesz kawałek czegoś, co na prawdę lubisz (np. pysznej szarlotki mamy!), W przypadku 100% odmawiania sobie ulubionych smaków – radość i motywacja spadają, a to z kolei kojarzy nam się z wyrzeczeniami i w efekcie skutkuje fiaskiem. Pozostaje mi życzyć Ci smacznego!

👉 Zadbaj o swoje samopoczucie unikając nadmiernego obciążenia układu pokarmowego. Jedz mniejsze porcje, zachowując przerwy między posiłkami np. 3 godziny. Dzięki temu metabolizm będzie działał sprawnie. Ciesz się smakiem potraw, jedz bez pośpiechu, do lekkiego uczucia sytości – nie do ociężałości.

👉 Nałóż na talerz tyle, ile zamierzasz zjeść. Udowodniono, że jadamy również „wzrokiem” co wpływa na regulację odczucia sytości. Dokładając kilka razy nie spostrzegamy ilości, którą skonsumowaliśmy. Jeśli masz możliwość – wybierz mniejszy talerz – wykazano w badaniach, że używając ich spożywamy mniej.

👉 Wybierz się na rodzinny spacer, a po świętach staraj się podejmować większą aktywność. Lato się zbliża, a pogoda będzie coraz piękniejsza – co powiesz na rolki albo rower?

👉 Podrzucam Ci także wskazówki, które opisałam przed Bożym Narodzeniem: Jeśli przygotowujesz dania,a masz ochotę upichcić wersje zdrowsze i mniej kaloryczne – wybierz zamienniki składników. W różnych źródłach znajdziesz jest mnóstwo przepisów, i zapewniam Cię, że są TAK SAMO pyszne!
Przykłady:

Zamiast mięs, dań, ryb smażonych w głębokim oleju – Wersje pieczone w folii, gotowane,
Zamiast majonezu np. do jajek –  Sos na jogurcie lub mix majonezu z jogurtem,
Zamiast słodkich napojów – Herbaty, kompot z suszu (świetny!), woda mineralna,
Zamiast cukru w ciastach – Słodziki naturalne,
Zamiast tłustych sosów i zup zabielanych śmietaną – Zupy i sosy na bazie włoszczyzny,
Zrezygnuj z panierki i polewania dań tłuszczem. Sięgaj po surówki, sałatki warzywne i od nich zaczynaj konsumpcję dania.

👉 Jestem ciekawa jak wyglądają Twoje przygotowania – co pysznego przyrządzasz, jak je spędzasz?

Ja ze swojej strony życzę Ci zdrowych, spokojnych, smacznych i rodzinnych chwil.

Ciesz się tym czasem i odpoczywaj!
Już niedługo ruszamy z nowymi tematami – do zobaczenia!